Szybcy i niezdrowi

Szybcy i niezdrowi

Restauracje serwujące tak zwane fast foody od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Są na topie, o czym świadczy chociażby otwieranie kolejnych lokali w coraz mniejszych miejscowościach oraz wprowadzanie całodobowej obsługi. Wiele osób po pracy czy w wolny weekend, zamiast tracić czas na gotowanie w domu, postanawia udać się do lokalu tego typu. Co więcej, coraz częściej towarzyszą im także malutkie dzieci. Lekarze alarmują jednak, że taki trend to nic dobrego, zwłaszcza dla młodych organizmów, dopiero wyrabiających własne nawyki żywieniowe. Fast food od czasu do czasu nikomu nie powinien zaszkodzić, jednak czynienie z niego częstej alternatywy dla domowych posiłków jest co najmniej niepokojące. Przede wszystkim jedzenie tam serwowane cechuje się znaczącą kalorycznością, wysoką zawartością węglowodanów oraz tłuszczy. Gdyby chociaż były one rekompensowane dużym stężeniem witamin i składników odżywczych, może nie byłoby tak całkiem źle. Na próżno jednak szukać tych zdrowych elementów w diecie fast foodowej. Sałatki oczywiście można nabyć w tego rodzaju lokalu, ale mimo to ciężko jest znaleźć klientów, zainteresowanych ominięciem hamburgera i sięgnięciem po sałatę. Według lekarzy to właśnie częste jedzenie fast foodów jest jedną z głównym przyczyn rozwoju wielu chorób dwudziestego pierwszego wieku. Każda osoba, której zależy na zachowaniu zdrowia i pięknej sylwetki powinna zupełnie zrezygnować z sięgania po jedzenie typu fast food. Nie dość, że powoduje ono choroby układu krążenia, nie dostarcza nam żadnych składników odżywczych to jeszcze przyczynia się do zwiększenia masy naszego ciała.