Psychologia na diecie

Psychologia na diecie

W życiu zasady psychologii przydają się na każdym kroku. Pomagają w domu z dziećmi, w pracy podczas przepraw ze współpracownikami, jak również przy załatwianiu codziennych spraw. Nie inaczej sytuacja wygląda w przypadku diety. Warto szukać różnych sposobów oszukania organizmu i przekonania samego siebie, że dokładka wcale nie jest potrzebna. Pomocne może być w tym korzystanie z mniejszych talerzy. Ułożone na nich jedzenie będzie sprawiało wrażenie bardziej sycącego, a w konsekwencji potrzeba sięgnięcia po kolejną porcję także pozostanie mniejsza. Warto wyrobić w sobie pewne żywieniowe nawyki, które nadadzą codziennym posiłkom bardziej poważny charakter. Zatem zamiast spożywać obiad na kanapie przed telewizorem, lepiej jest usiąść przy stole z bliskimi i celebrować jedzenie. W ten sposób zacieśnia się rodzinne więzi, a jednocześnie skupia na posiłku. W przypadku zwolenników kanapowych uczt często pojawia się problem zmiatania jedzenia bez mrugnięcia okiem. Coś w tym jest, że część posiłku pochłania się wzrokiem. Jeżeli nie zwraca się uwagi, co jest na talerzu, można odnieść wrażenie, że właściwie nic konkretnego się nie zjadło. Niezwykle ważne pozostaje także odpowiednie przeżuwanie każdego kęsa. W ten sposób przygotowuje się jedzenie do trawienia, a jednocześnie spala się dodatkowe kalorie. Długie żucie jedzenia to również sygnał dla naszego mózgu, że za chwilę dostanie pokarm. Jednocześnie trzeba powiedzieć, że ośrodek sytości w mózgu reaguje z lekkim opóźnieniem. Im więc dłużej żujemy tym większe są szanse na to, że informacja zdąży dotrzeć do ośrodka mózgowego zanim my zjemy naprawdę dużo za dużo.