Mam lęk wysokości

Mam lęk wysokości

Lęk wysokości to nie jest zwykłe „nie lubienie” wchodzenia na balkon czy wspinanie się po górach. Jest to choroba, która jest sklasyfikowana, a pełna i prawdziwa jej nazwa brzmi „choroba wysokościowa”. Ujawnia się ona nagle, niespodziewanie, po przekroczeniu wysokości około 2700 metrów nad poziomem morza. Narażony jest na nią praktycznie każdy człowiek. Choroba może dotknąć każdego, każdego kto pierwszy raz znalazł się na takiej wysokości ponad poziomem morza i w dodatku nigdy nie cierpiał na żaden nawet niewielki lęk wysokości. Jest to właściwie zespół pewnych dolegliwości występujących z powodu nie przystosowania organizmu do warunków panujących na dużych wysokościach. Organizm po prostu nie wytrzymuje bardzo trudnych warunków jakim jest nagle poddawany. Objawy tej choroby są łatwe do zdiagnozowania. Początkowo następuje gwałtowny wzrost ciśnienia krwi. Powoduje to ogólne złe samopoczucie, silne bóle głowy, mdłości i w końcu wymioty. Następnie ciśnienie spada co w efekcie staje się powodem poważnych omdleń. Jak zapobiegać tym drastycznym w efekcie objawom? Udając się na tak dużą wysokość należy pamiętać o procesie aklimatyzacji czyli dziennie nie wolno zmieniać wysokości o więcej niż 300 m. Nie należy lekceważyć procesu aklimatyzacji ponieważ nie leczony stan chorobowy może prowadzić do poważnych zaburzeń w organizmie: obrzęku płuc i obrzęku mózgu. Konieczność przeprowadzenia procesu aklimatyzacji zawsze przestrzegana jest przez himalaistów, czyli tych, którzy udają się już w najwyższe góry świata. Gdyby nie pamiętali o konieczności jej przeprowadzenia z całą pewnością wielu himalaistów w ogóle nie przeżywałoby swoich podróży.